WItam
W przeciagu najblizszego miesiaca mam zamiar kupic sobie telefon. Na
firme. Z abonamentem ktoryms ze
srednich i Nokie 7650. W zasadzie mialem
zamiar kupic w Erze ale ..
Przechodzac w
Lodzi kolo salonu Plusa (po drodze do Ery bylo) pomyslalem
sobei, ze moze wejde, zapytam, przelicze. Bo skoro tyle firm ma w Plusie
telefony to moze wyjdzie taniej, w koncu inni ludzie tez chca
oszczedzac, wiec ja glupio do tej Ery ide, nie sprawdzajac najpierw u
konkurencji.
No to wszedlem sprawdzic. 5 pracownikow, Jeden sprzedaje jakiegos
SimPlusa, jeden komus cos tlumaczy, jeden spaceruje po salonie a dwoch
patrzy tepo w przestrzen. Podszedlem do najblizszego stanowiska i
zastanawiam sie, spi, czy nei spi, oczy otwarte wiec chyba nie spi. No
wiec mowie: "dzien dobry !!", on na to "dzien dobry". Hmm, coz, poczatek
niezly. Wiec tlumacze: chce taryfe biznesowa, taka okolo 100 zl abo,
interesuje mnie jakie w ktorej sa ceny polaczen to wybiore konkretna, do
tego telefon z funkcjami palmtopa, najlepiej chyba nokie 7650.
Na dzwiek slow 7650 pan sie ocknal i radosnie oswiadczyl: "nie mam!"
Po czym zajal sie przegladaniem kartki lezacej na biurku.
Jako ze niedawno bylem na
szkoleniu z zakresu jakosci obslugi klienta,
oczekiwalem standardowej formulki: .. ale w zamian mozemy zaproponowac ...
Ale coz. Pan wyraznie uznal rozmowe za skonczona i z zapalem zaczal
wczytywac sie w trzymana kartke. Hmm, pomyslalem sobie ze moze on na
takim
szkoleniu to byl zbyt dawno i nie bardzo pamieta. Coz, kazdemu sie
zdaza, ale ja neidawno bylem wiec mu podpowiem ciag dalszy: "A czy w
takim razie moze pan polecic inny telefon ktory moglbym zakupic w
taryfie biznesowej, najlepiej z Symbian OS, ale nei jestem w zasadzei
zdecydowany, wiec jakikolwiek inny model z podobnymi funkcjami?". Mily
pan pomyslal przez chwile zmarszczyl czolo i powiedzial "nie, nie mam"
Przyznaje ze mnie zatkalo, gdyz na polkach byla zarowno nokia 7650 jak i
pelny wybor SE, a ja naprawde nei moge sie zdecydowac i jestem gotow dac
sie przekonac. Coz, nie wiem czy odpowiedzial na moje do widzenia, nie
czekalem, bylem juz w drodze do salonu Ery. Juz sie nie zastanawiam czy
bedzie drozej.
Zastanawia mnei tylko jedno, czy on zostal podkupiony przez konkurencje
i jego zadaniem jest sprzedac jak najmniej i jak najtaniej ? Nie umiem
sobie tego inaczej wyjasnic. Bo ze to taka polityka firmy jakos nie chce
mi sie wierzyc.
pozdrawiam